Stowarzyszenie Racja

historia dyplomacji

Historia Dyplomacji

Niezwykle trudno jest dziś jednoznacznie określić, od którego momentu stosunki między plemionami i grupami ludzi można uznać za międzynarodowe. Podobny problem dotyczy dyplomacji, która początkowo służyła budowaniu relacji między wspólnotami plemiennymi, następnie między narodami i państwami, a współcześnie wspiera również kontakty z organizacjami międzynarodowymi. Na przestrzeni wieków dyplomacja ewoluowała, tworząc i udoskonalając protokół dyplomatyczny. Na początku XIX wieku wykształciły się jego uniwersalne zasady, obowiązujące w dużej mierze do dziś.

Dyplomacja w starożytności

Trudno jednoznacznie wskazać moment, w którym dyplomacja stała się czymś więcej niż zwykłą wymianą informacji czy działaniami o charakterze szpiegowskim. W najdawniejszych czasach trudno mówić o sformalizowanych i powszechnie stosowanych narzędziach utrzymywania relacji między wspólnotami. W starożytnej Grecji poselstwa wysyłano doraźnie, w zależności od potrzeb. Towarzyszyli im mówcy, oratorzy, filozofowie lub doświadczeni starsi mężczyźni. Ich zadaniem było przede wszystkim przekonywanie rozmówców do własnych racji poprzez przemówienia, a nie zbieranie informacji czy pisanie raportów. Wykształcenie, doświadczenie i zdolności retoryczne zwiększały szanse na sukces negocjacji, a ich wiek czynił nieobecność mniej dotkliwą dla obronności polis.

Zobacz także: Idea władcy oświeconego – wybitni władcy swojej epoki

W Grecji funkcjonowały dwa typy posłów: heroldowie, będący częściowo kapłanami i noszący symbole sakralne, oraz posłowie państwowi. Już w V wieku p.n.e. kontakty między polis były powszechne, co pozwala mówić o istnieniu zalążków systemu dyplomatycznego dostosowanego do ówczesnych realiów. Przykładem jego funkcjonowania była konferencja sprzymierzeńców zwołana przez Spartę w 432 r. p.n.e., podczas której omawiano złamanie traktatu przez Ateny. Mimo decyzji o wypowiedzeniu wojny pozwolono delegacji ateńskiej pozostać w Sparcie i zakończyć negocjacje handlowe, co świadczy o rozwiniętych zasadach dyplomacji i istnieniu wczesnych form immunitetu. Grecy znali również instytucję arbitrażu, a im zawdzięczamy samo pojęcie „dyplomacja” – od greckiego diplos („podwójny”), używanego początkowo wobec składanych tabliczek stanowiących dokumenty podróży i przywilejów. W Grecji pojawiły się także początki dyplomacji wielostronnej, czego przykładami były spotkanie Związku Peloponeskiego w 432 r. p.n.e. oraz Kongres Koryncki z 338 r. p.n.e.

Kolejny etap rozwoju przyniósł starożytny Rzym. Władcy powołali stały organ – kolegium fetiales, złożone z kapłanów wyruszających z misjami dyplomatycznymi. Poselstwa miały różną rangę – od namiestników (legati), przez mówców (oratores), po zwiastunów (nuntii). Rzymianie usystematyzowali podstawy prawa, w tym ius civile, ius gentium i ius naturale, które stanowiły fundament późniejszych zasad stosunków międzynarodowych. Choć przez długi czas imperium nie potrzebowało rozwiniętej sztuki negocjacji, pod koniec cesarstwa zaczęto przykładać do niej większą wagę.

W starożytności ugruntowało się również przekonanie o nietykalności posłów. Zanim stało się ono zasadą prawa, było powszechnie przestrzegane w praktyce. W Chinach posłów nazywano „podróżującymi możnowładcami”, w Indiach często rekrutowano ich spośród kasty kapłańskiej, a w Asyrii i Babilonii zniewaga wysłanników była traktowana jak obraza władcy. W Izraelu naruszenie ich nietykalności stanowiło wystarczający powód do wojny. W tym okresie rozwinęła się również korespondencja dyplomatyczna, prowadzona głównie po grecku lub łacinie. Ustalono podstawowe formuły oraz strukturę pism, które stały się fundamentem późniejszego języka dyplomacji.

Dyplomacja w średniowieczu

Choć często uważa się, że średniowiecze nie sprzyjało rozwojowi stosunków międzypaństwowych, w rzeczywistości wniosło ono istotny wkład w kształtowanie zasad dyplomacji. Duchowieństwo, jako najlepiej wykształcona grupa społeczna, przejęło znaczną część obowiązków dyplomatycznych, a łacina stała się językiem oficjalnej komunikacji. W tym okresie uporządkowano również zasady archiwizacji dokumentów.

Zobacz także: Koalicja chętnych: realny gwarant bezpieczeństwa czy dyplomatyczny symbol Europy?

Dynastia Karolingów wprowadziła urząd kanclerza, którego podpis był niezbędny do nadania mocy prawnej królewskim edyktom. Podobne rozwiązania wprowadził Wilhelm Zdobywca w Anglii. Znaczącą rolę w rozwoju ceremoniału dyplomatycznego odegrało Cesarstwo Bizantyjskie, które kontynuowało tradycje starożytności, rozwijając protokół i etykietę. Wraz z rozwojem kontaktów między papiestwem a władzą świecką pojawiła się potrzeba ustalenia zasad pierwszeństwa i hierarchii. W średniowieczu ambasady miały charakter doraźny i wysyłano je z okazji ważnych wydarzeń, takich jak śluby, koronacje czy pogrzeby. Ich misje były krótkie, a zakres działań – ograniczony. Dopiero utrzymywanie stałych przedstawicieli umożliwiło regularne przesyłanie raportów i prowadzenie tajnej korespondencji, co zapoczątkowało instytucję ambasadora rezydenta, uznaną przez Martina Wighta za „główną instytucję zachodniej dyplomacji”.

Choć władcy niechętnie akceptowali obecność cudzoziemskich ambasadorów, stopniowo uznali ich przydatność. Stałe przedstawicielstwa utrwaliły swoją pozycję, a tymczasowe misje zaczęły tracić znaczenie. Proces ten trwał ponad sto lat, a jego tempo uzależnione było od rozwoju suwerennych państw w Europie. Z czasem ambasador stał się jedynym oficjalnym reprezentantem władzy swojego państwa.

Dyplomacja w renesansie

Okres Odrodzenia przyniósł Europie nie tylko rozkwit kultury i nauki, lecz także głębokie zmiany w sferze politycznej. Średniowieczny świat chrześcijański, dotąd zjednoczony wspólną religią i podporządkowany autorytetowi papieża oraz cesarza, stopniowo tracił spójność. Cesarz coraz bardziej utożsamiał się z władcą niemieckim niż świeckim zwierzchnikiem chrześcijaństwa, natomiast papież, skupiony na utrzymaniu Państwa Kościelnego, tracił dawny autorytet duchowy. Renesansowy sceptycyzm i reformacja ostatecznie rozbiły jedność religijną Europy. W ich miejsce zaczęły się konsolidować silne państwa narodowe, oparte na zasadzie suwerenności i centralizacji władzy. Upadek feudalizmu oraz napływ złota z Nowego Świata wzmocniły pozycję monarchów, umożliwiając im utrzymanie niezależnych armii i prowadzenie bardziej agresywnej polityki zagranicznej. W efekcie Europa pogrążyła się w „anarchii suwerenności” – systemie ciągłych wojen dynastycznych i religijnych, w którym idea wspólnoty chrześcijańskiej ustąpiła miejsca rywalizacji między potęgami.

Zobacz także: Prezydent RP – wszystko co należy wiedzieć

W tym burzliwym kontekście pojawił się Niccolò Machiavelli, którego refleksje nad władzą i sztuką politycznego działania nadały dyplomacji nowy wymiar. W „Księciu” i „Rozważaniach nad pierwszym dziesięcioksięgiem historii Liwiusza” Machiavelli przedstawił dyplomację jako narzędzie realizacji celów, określanych dzisiaj jako “racja stanu” – pragmatyczną, pozbawioną złudzeń o moralnym uniwersalizmie. Podkreślał znaczenie siły, roztropności i elastyczności w relacjach między państwami, co stanowiło fundament nowoczesnego myślenia o polityce zagranicznej. Jego idee, często określane mianem „realizmu politycznego”, wpłynęły na ukształtowanie się nowożytnej dyplomacji, opartej nie na jedności wyznaniowej, lecz na równowadze sił i interesów narodowych.

Rozwój ten spowalnia reformacja, która podzieliła Europę i doprowadziła do wojen religijnych. Symbolicznym początkiem tego okresu była II defenestracja praska z 1618 roku, która zapoczątkowała wojnę trzydziestoletnią. Dopiero po jej zakończeniu w 1648 roku instytucja ambasadora rezydenta została powszechnie uznana de iure. Od tego momentu zaczęto zakładać stałe placówki dyplomatyczne, które służyły nie tylko reprezentacji, ale też wymianie informacji i utrzymywaniu kontaktów politycznych. Stałe stosunki dyplomatyczne przyczyniły się do rozwoju koncepcji równowagi sił i powstawania koalicji mających ograniczać ambicje dominujących monarchów, głównie Ludwika XIV. Stabilizacja polityczna po wojnie siedmioletniej sprzyjała rozwojowi współpracy, a koligacje rodzin królewskich wzmocniły spójność europejskich elit.

Dyplomacja w oświeceniu

Ten względny ład przerwała Wielka Rewolucja Francuska, która zjednoczyła Europę przeciwko nowemu porządkowi politycznemu. Okres wojen rewolucyjnych i napoleońskich był punktem zwrotnym w dziejach dyplomacji europejskiej – prowadzącym do prób przywrócenia równowagi sił, czego przykładem był pokój w Amiens w 1802 roku. Był to o tyle ważny pokój, że dzięki niemu wprowadzano pierwszy raz w historii wolny handel o którym wcześniej jedynie pisał Alexander Hamilton. Pomimo tego to najważniejszym pokojem w historii dyplomacji był Kongres wiedeński (1814-1815), rozpoczęty po upadku Napoleona. Kongres miał na celu ugaszenie palącej się od 20 lat wojen europy i przywrócenie idei równowagi sił-poruszanej przez Henrego Bolingbroke’a. Sygnujące traktat paryski (30.05.1814), zwycięskie siły koalicyjne planowały, że post napoleońską Europę rozporządzom na kilka miesięcy później zwołanym kongresie paneuropejskim, Kongresie Wiedeńskim. Formalnie kongres rozpoczął się 1 listopada 1814 roku. Francję reprezentował “król dyplomatów”, Charles Maurice de Talleyrand, Austrię Klemens von Metternich, Anglię Lord Casterlaight, Prusy-Wilhelm von Humboldt a Rosję Karl Nesselrode.

Zobacz także: Unia Europejska wspólnotą polityczną?

Ciekawe dla czytelnika może być to że to podczas tego kongresu nieformalnie zastosowano równość wobec uczestników, gdzie Francja dla rozrzedzenia nieprzychylnej uwagi wprowadziła do rozmów o układzie i podziale Europy wszystkie inne państwa i księstwa walczące przeciwko Napoleonowi, w ten sposób oprócz chwilowych dyplomatów pojawiła się przy rozmowach Hiszpania, Portugalia czy Szwecja, teraz po stronie Królestwa Franków. Ważnymi postanowieniami kongresu oprócz restrukturyzacji Europy było stworzenie-tutaj będzie odważna teza-pierwszej organizacji międzynarodowej, Świętego Przymierza. Jej celem było zrzeszenie wszystkich mocarstw Europejskich(wtedy jeszcze światowych) w sojusz mający nawzajem wspierać się w walce z dysydentami jak i nadzorować ustalony status quo na terenie całej Europy.

Mimo przywrócenia dawnego porządku na starym kontynencie, oficjalnie zniesiono niewolnictwo, 8 lutego 1815 roku podpisując deklarację o zniesieniu handlu niewolnikami. Dla dyplomatów kongres wiedeński istotny jest również z powodu tego, że to na nim uchwalono pierwszy protokół dyplomatyczny w celu zapobiegania nieścisłości czy uniknięcia nieprzyjemności, wynikających np. z precedencji. Dyplomacja od tego momentu rozwija się linearnie, wprowadzając kolejne określenia i wyprowadzając z samej siebie nowe nauki jak geopolityka i dzisiaj bardziej z nią właśnie utożsamiane pojęcie realpolitik utworzonej w rzeczywistości przez Kardynała Richelieu i Mazarina a w ujęciu powszechnym przez “Żelaznego kanclerza” Otto von Bismarcka.

Dyplomacja w XX wieku

Ostatnimi wydarzeniem wartym dla mnie uwzględnienia są; Konferencje; w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Warunkuję to, że chociaż “Ład Wersalski” jest istotnym wydarzeniem w historiografii Polski i wielu państw Europy to nie przetrwał on niestety próby czasu. Wymienione na początku tego akapitu konferencje ukształtowały naszą współczesną materię dyplomacji po której jako państwo dzisiaj się poruszamy.

Zobacz także: Wpływ euro na płace w Europie Środkowo-Wschodniej. Słowacja z zadyszką

Trzy wielkie konferencje alianckie — w Teheranie (1943), Jałcie (1945) i Poczdamie (1945) — stanowią fundament powojennego ładu międzynarodowego oraz przełom w historii nowożytnej dyplomacji. Były one próbą zbudowania porządku światowego po wyniszczającej II wojnie światowej, a zarazem areną ścierania się interesów trzech potęg – Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Sowieckiego. W Teheranie, podczas pierwszego bezpośredniego spotkania tzw. Wielkiej Trójki – Franklina D. Roosevelta, Winstona Churchilla i Józefa Stalina – ustalono strategiczne kwestie wojskowe, w tym otwarcie drugiego frontu w Europie Zachodniej (operacja „Overlord”) oraz prowadzenie działań wojennych do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. Jednocześnie wstępnie nakreślono powojenny kształt Europy, w tym przyszłe granice Polski – przesunięcie jej terytorium na zachód, co już wtedy zwiastowało wpływy ZSRR w regionie. Teherańskie rozmowy, mimo atmosfery współpracy, ujawniły pierwsze symptomy przyszłych napięć między sojusznikami, zwłaszcza w kwestii równowagi sił w Europie.

Konferencja jałtańska, obradująca od 4 do 11 lutego 1945 roku na Krymie, była momentem przełomowym i zarazem symbolicznym początkiem podziału Europy na strefy wpływów. Roosevelt, Churchill i Stalin uzgodnili wówczas ostateczny podział Niemiec na cztery strefy okupacyjne, decyzję o powołaniu Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz ustalenia dotyczące Polski. Ustalono, że wschodnia granica Rzeczypospolitej przebiegać będzie wzdłuż tzw. linii Curzona, natomiast na zachodzie kraj otrzyma terytoria kosztem Niemiec.

Autor