Stowarzyszenie Racja

Ignacy Paderewski

Dyplomatyczny Menuet-Historia Ignacego Jana Paderewskiego w świecie dyplomacji

“Nie zginie Polska, nie zginie! Lecz żyć będzie po wieki wieków w potędze i chwale. Dla was, dla nas i dla całej ludzkości”. Słowa te wybrzmiały z całą mocą w hausmanowskiej kamienicy przy Avenue Kléber w mieście, które było centrum dyplomacji. Był styczeń roku 1940 i minęły zaledwie trzy miesiące od upadku II Rzeczypospolitej, nad której odrodzeniem Ignacy Jan Paderewski skrupulatnie pracował od kilkunastu lat. Jak jednak stało się, że pianista, wirtuoz i kompozytor został pierwszym polskim szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych? Czemu akurat jego wypowiedź we wspomnianym 1940 roku była wielkim orędziem? I czy dyplomacja potrzebuje porywu, jakim jest sztuka?

Narodziny legendy: jak Ignaś stał się Ignacym Janem Paderewskim

Żeby odpowiedzieć na wszystkie te porywcze pytania, musimy cofnąć się do macierzy – to znaczy do 18 listopada 1860 roku, bo wtedy właśnie w podolskiej Kuryłówce (dzisiejszy Kurylivka na Ukrainie) przyszedł na świat Ignaś. Mimo turbulencji, jakie przeżyła jego rodzina ze strony caratu w ramach konsekwencji za pomoc powstańcom styczniowym w 1863 roku, szybko rozpoczął edukację – zarówno standardową, jak i muzyczną. Już w 1872 roku został przyjęty do grona młodych adeptów Warszawskiego Instytutu Muzycznego. Co wydaje się alegoryczne, instytut ten powstał w roku urodzenia Paderewskiego.

Tam odkryto jego zdolności i – nie zważając na swoją sytuację materialną (która była bardzo trudna, do tego stopnia, że czasami ratował się chałturzeniem, co w tamtych czasach było dla muzyków uwłaczające) – piął się dalej w karierze edukacyjnej dzięki dwóm rzeczom, o których sam wspominał: codziennej dyscyplinie i ciężkiej pracy. W niedalekiej przyszłości miało mu się to przydać również w zupełnie innym zawodzie, ale do tego jeszcze wrócimy.

Zobacz także: Historia Dyplomacji

Paderewski ukończył wiedeńskie konserwatorium muzyczne u Teodora Leszetyckiego – jednego z najwybitniejszych pedagogów tamtych czasów. Po ukończeniu konserwatorium i odbyciu pierwszego tournée po Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się jego sława i Ignaś (jak wołali na niego znajomi, u których pomieszkiwał czy od których pożyczał fundusze) stał się Ignacym Janem Paderewskim.

Młody artysta, grający z niesamowitą zręcznością i techniką na klawiaturze, poruszał serca muzyką – stosując m.in. technikę toucher, inspirowaną Chopinem, polegającą na lekkości i śpiewności gry. Istotna była również jego persona – jak każdy wielki artysta, wiedział, że uwagę zdobywa się nie tylko tym, co nienamacalne. Paderewski zasłynął także dzięki swojej prezencji: miał bujne, ogniste włosy, lekki wąs w stylu klasycznym i oczy pełne emocji. Nic dziwnego, że swoją aparycją przyciągał słuchaczki, a za ich pośrednictwem także słuchaczy – do tego stopnia, że rozpowszechnił się styl wiązania krawata „na Paderewskiego”.

Nie tylko fortepian. Paderewski jako ambasador sprawy polskiej

W tym miejscu warto zakończyć zbiór ciekawostek i skróconą biografię z kontekstami a rozpocząć faktyczny opis działań patriotycznych, jakimi wspierał polską sprawę wirtuoz fortepianu. To, co może łatwo zmylić i naprowadzić nas na mieliznę intelektualną, to rozpoczynanie jego działalności dopiero od wybuchu Wielkiej Wojny albo – co gorsza – od Kongresu Wersalskiego. Trzeba nam zrozumieć ciężar działań z zakresu dyplomacji publicznej Jana Ignacego Paderewskiego.

Dlatego powinniśmy rozpocząć obserwację szlaku działalności od bycia współfundatorem w budowie Filharmonii Warszawskiej w 1901 roku. Podejmował on wiele licznych inicjatyw, które budziły żar lawy, która, skamieniawszy, przybierała formę magmy nazywanej sprawą polską. „Nowy Chopin” (jak okrzyknięto Ignacy Jan Paderewski po udanym debiucie w salonach paryskich w 1889 roku) na zakończenie swojego amerykańskiego tournée, w ramach wdzięczności za pozytywne przyjęcie i szacowny odbiór jego muzyki, postanowił przekazać darowiznę na budowę pomnika George Washington. Była to zapłata niebagatelna, bo 4300 dolarów, co w dzisiejszym przeliczeniu dałoby nam wartość około trzech domów jednorodzinnych. Suma podarowana komitetowi monumentu była największą jednorazową wpłatą na ten cel.

Zobacz także: Idea władcy oświeconego – wybitni władcy swojej epoki

To, co istotne, to fakt, że rada postanowiła wydać specjalną uchwałę, w której oświadczyli, że prócz opisu cnót i wartości, jakie Paderewski ukonstytuował swoim działaniem, gest ten jest szczególnym wyrazem bliskiej relacji między narodem polskim i amerykańskim. Jest to przełomowe z samego faktu, że do momentu, kiedy realna okazja do odzyskania niepodległości nadejdzie, minie jeszcze 22 lata, a do faktycznego jej odzyskania – 26 lat. Ilu z państwa jest w tym wieku albo się do niego spokojnie zbliża?

Na tym jednak nie poprzestawajmy, tak jak nasz rodak nie zatrzymał się w upamiętnianiu wielkich charakterów minionych czasów i w ten sposób rozbudzaniu z marazmu oraz aktywizacji Polonii. Bo już w 1904 roku, dzięki składkom tych dwóch środowisk (ze zwiększonym zaangażowaniem ze strony Paderewskiego), potomni mogli przez dłuższą chwilę zastanowić się przy pomniku bohatera dwóch narodów, Tadeusz Kościuszko, który pojawił się w mieście, które było, jak i wciąż jest, przystanią Polonii w Stanach Zjednoczonych – w Chicago.

Od Grunwaldu do Wielkiej Wojny. Paderewski jako głos sprawy polskiej

Jednak jak na razie jego największym, par excellence, pomnikiem i wiążącą się z tym chwałą narodu przemawiającą przez jednego człowieka miał okazać się odsłonięcia pomnika Władysława Jagiełły – monumentu wzniesionego z jego fundacji dla upamiętnienia pięćsetlecia wiktorii grunwaldzkiej. Obok muzyki naturalnym narzędziem Paderewskiego w jego służbie ojczyźnie było słowo. Jako wspaniały orator dał się poznać 15 lipca 1910 roku w Krakowie, podczas uroczystości. Wzięło w nich udział ponad 150 tys. osób, przybyłych z wszystkich trzech zaborów, jak też z ośrodków polonijnych w Stanach Zjednoczonych.

Zobacz także: Unia Europejska wspólnotą polityczną?

Artysta wygłosił wówczas do licznie zgromadzonych rodaków przybyłych ze wszystkich zaborów i z zagranicy płomienne, patriotyczne przemówienie, które rozpoczął słowami: „Dzieło, na które patrzymy, nie powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka Ojczyzny nie tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej silnej przyszłości, zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie po zdobycz szli na walki pola, ale w obronie słusznej, dobrej sprawy zwycięsko dobyli oręża”. Przemówienie wywołało ogromny aplauz zgromadzonych, a same uroczystości przerodziły się w wielką manifestację niepodległościową. Przepełniona wątkami patriotycznymi była także słynna – i później wielokrotnie drukowana – Mowa o Chopinie, którą Paderewski wygłosił jesienią tego samego roku na uroczystych obchodach 100. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina we Lwowie, zorganizowanych podczas I Zjazdu Muzyków Polskich.

Wszystko to zaowocowało pojawieniem się Jana na nieboskłonie oficjalnego dyskursu politycznego. To co miało stać się wyjątkowym było już dla niego coraz bliższe, paradoksalnie powiadomiony zostanie o wiekowej szansie w miejscu w którym zdobył międzynarodową sławę. W swojej wypowiedzi poruszam oczywiście kwestię początku pierwszej wojny światowej podczas, której wybuchu Paderewski przebywał w Stanach Zjednoczonych. Z chwilą jej wybuchu Paderewski oddaje się bez reszty sprawie Polski. W Szwajcarii, w Vevey – miejscu swojego stałego pobytu – zakłada wraz z Henrykiem Sienkiewiczem Komitet Pomocy Polskim Ofiarom Wojny oraz jego odpowiednik w Londynie: Polish Relief Fund.

Od Polonii do Białego Domu. Paderewski w Stanach Zjednoczonych

Wiosną 1915 r. artysta udał się w najdłużej trwającą podróż do Stanów Zjednoczonych (ponad 3,5 roku), w czasie której wygłosił ponad 300 przemówień, zagrał kilkaset koncertów, odwiedził najważniejsze ośrodki polonijne, zebrał ogromne fundusze na wsparcie polskich ofiar wojny, doprowadził do utworzenia Armii Polskiej u boku zachodnich aliantów, a przede wszystkim pozyskał dla sprawy polskiej najpierw najbliższe otoczenie prezydenta USA, Woodrowa Wilsona, a później także jego samego. Jako przedstawiciel Komitetu Ignacy Paderewski udał się 15 kwietnia 1915 roku do Nowego Jorku. Przyjazd Paderewskiego do Stanów Zjednoczonych miał dla sprawy polskiej kapitalne znaczenie.

30 maja 1915 r. odbyła się u stóp pomnika Kościuszki w Chicago wielka manifestacja, w której uczestniczyło około 150 tysięcy osób. Podczas jej trwania zabrał głos Ignacy Paderewski: „Nie przyjechałem tutaj koncertować – powiedział między innymi – przyjechałem przemówić do serc narodu amerykańskiego”. mOd tego momentu rozpoczęła się ogromna praca Paderewskiego na rzecz umęczonego narodu polskiego wśród Amerykanów i Amerykanów polskiego pochodzenia. Zorganizował on w Stanach Zjednoczonych ponad trzysta spotkań i wieców politycznych połączonych z koncertami.

Zobacz także: Chińska rewolucja przemysłowa w dobie europejskiego średniowiecza

Nie należy jednak sądzić, że działalność Paderewskiego w Stanach Zjednoczonych była – jak pisze w „Polonii Amerykańskiej” Andrzej Brożek – „jednym pasmem łatwych sukcesów”. Artysta musiał angażować swój ogromny prestiż w przełamywanie amerykańskiego izolacjonizmu zarówno w Waszyngtonie, jak i na prowincji. Stawał wobec niewiedzy o stosunkach europejskich w ogóle, a w szczególności niewiedzy o Polsce – ojczyźnie ludzi przybyłych do Ameryki z ostatnią falą imigracyjną i tkwiących wciąż na najniższym szczeblu drabiny społecznej Stanów. Działalność społeczno-polityczna Ignacego Paderewskiego miała ogromny wpływ na aktywność polityczną społeczności polonijnej w USA, a także dała przykład pozyskiwania rodaków zza oceanu dla sprawy polskiej.

Paderewski, Polonia i Wilson. Droga Polski na arenę międzynarodową

Na XI zjeździe Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, który miał miejsce w czasie od 6 do 10 września 1914 r., wystosowano memoriał do narodu amerykańskiego, który głosił: „… naród polski będzie dążył wszelkimi sprawiedliwymi środkami do uzyskania absolutnej wolności państwowej w granicach naturalnego swego osiedlenia – wszelkie zaś połowiczne załatwienie kwestii polskiej, narzucanie nam form rządu obcych naszej kulturze i wymaganiom ducha narodowego – uważać będziemy za zwalniające Polskę wobec świata cywilizowanego z roli bufora bezpieczeństwa europejskiego pokoju (…). Wierzymy, że wolna i niepodległa Polska z Gdańskiem, jej prastarym portem na Bałtyku, znaczy pokój w Europie, szerokie i nieskrępowane pole do ochrony współpracy dla propagowania instytucji wolnościowych i demokratycznych zasad wśród ludności”.

Zobacz także: Wpływ euro na płace w Europie Środkowo-Wschodniej. Słowacja z zadyszką

Prestiż Ignacego Paderewskiego oraz jego niespotykana osobowość umożliwiły mu pozyskanie dla głoszonej przez niego idei szeregu wybitnych osobistości, między innymi doradcy prezydenta Stanów, płk. Edwarda M. House’a, i samego prezydenta Wilsona, któremu „akcja polska” była na rękę, gdyż, popierając ją, mógł liczyć na pięć milionów głosów polskich emigrantów w najbliższych wyborach prezydenckich. Przeprowadzona potem analiza wyborów Wilsona wykazała, że ponowny wybór na prezydenta Stanów Zjednoczonych zawdzięczał on w dużym stopniu Polonii amerykańskiej. Na wynik wyborów Wilson oczekiwał w swoim domu w obecności Ignacego Paderewskiego. Jednak po wygranych wyborach, wygłaszając w dniu 22 stycznia 1917 r. orędzie do narodu amerykańskiego, powiedział tylko, że „wszędzie mężowie stanu są zgodni co do tego, iż powinna istnieć zjednoczona, niepodległa i autonomiczna Polska”.

Memoriały na temat historii i sytuacji ziem polskich, napisane przez Paderewskiego i przekazane prezydentowi Wilsonowi w 1917 r., posłużyły do ostatecznego sformułowania programu pokojowego, ogłoszonego w orędziu Wilsona do Kongresu Stanów Zjednoczonych 8 stycznia 1918 r. Podniesienie „kwestii polskiej” przez głowę najpotężniejszego wówczas państwa nadawało jednak tej sprawie charakter międzynarodowy. Tak też należy odczytać orędzie prezydenta Wilsona z 8 stycznia 1918 r., zawierające znane 14 punktów, z których trzynasty głosił: „Powinno być ustanowione niepodległe państwo polskie, które powinno obejmować ziemie zamieszkane przez bezsprzecznie polską ludność, mieć zapewniony wolny i bezpieczny dostęp do morza, którego niezawisłość polityczna i gospodarcza oraz całość terytorialna powinna być zagwarantowana paktem międzynarodowym”.

Paderewski w Poznaniu: iskra powstania wielkopolskiego

W dniach od 1 do 4 kwietnia 1917 roku odbył się w Stanach Zjednoczonych nadzwyczajny zjazd Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, podczas którego Ignacy Paderewski powiedział w swoim przemówieniu: „Sokół” jest zalążkiem armii polskiej w USA, która w sile 28 tysięcy żołnierzy i oficerów skierowana została do Francji, gdzie – zgodnie z dekretem prezydenta Francji Raymonda Poincaré – utworzona została autonomiczna armia polska pod dowództwem generała Józefa Hallera. Armię tę Stany Zjednoczone uznały 1 listopada 1918 r. za samodzielną siłę i jedną ze stron walczących, co miało istotny wpływ na status Polski podczas konferencji pokojowej. Należy podkreślić, że nie tylko w armii polskiej, ale również w szeregach dwumilionowej armii Stanów Zjednoczonych walczyło ponad 200 tysięcy Polaków, co stanowiło 10% stanu osobowego armii amerykańskiej.

Zobacz także: Współczesna Pułapka Tukidydesa – rywalizacja Chin i USA o Tajwan

Jednym z podstawowych warunków w walce o niepodległość Polski była jedność narodowa Polaków. Stąd też sugerowano Romanowi Dmowskiemu, przywódcy Komitetu Narodowego Polskiego, rozszerzenie składu Komitetu tak, aby stał się on reprezentantem całego społeczeństwa. Należy podkreślić, że KNP, do czasu przejęcia władzy w Polsce przez Józefa Piłsudskiego, był nieoficjalnym rządem polskim na Zachodzie. Przedstawicielem KNP w Stanach Zjednoczonych był Ignacy Paderewski, a więc pełnił on jak gdyby rolę pierwszego ambasadora Rzeczypospolitej w USA w czasach niewoli. 26 grudnia 1918 r. Paderewski przybywa do Poznania, gdzie jest entuzjastycznie witany przez społeczeństwo. Miasto zostało świadomie wybrane przez Paderewskiego, aby podkreślić symboliczne znaczenie dla sprawy polskiej miejsc, przez które przejeżdżał w drodze do Warszawy.

Przyjazdowi Paderewskiego do stolicy Wielkopolski towarzyszyła prowokacja niemiecka, polegająca na znieważeniu flag polskich i alianckich oraz ostrzelaniu przez oficerów niemieckich między innymi hotelu „Bazar” i innych incydentach. Stało się to bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania wielkopolskiego. Powstanie wielkopolskie zakończyło się zwycięstwem, co było powodem tym większego entuzjazmu okazywanego wielkiemu pianiście w momencie jego przyjazdu do Warszawy, gdzie witano go jako bohatera narodowego. Chłopi z Wilanowa wyprzęgli konie z powozu państwa Paderewskich i wśród entuzjazmu tłumów, zgromadzonych na trasie przejazdu, powieźli ich do hotelu „Bristol”, gdzie rozpoczęły się mowy powitalne.

Paderewski jako premier: uznanie Polski i walka o granice

Z dniem 16 stycznia 1919 roku Ignacemu Paderewskiemu powierzono stanowisko premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Józef Piłsudski, jako wytrawny polityk, zdawał sobie doskonale sprawę, jaką rolę może odegrać Ignacy Paderewski przy ustalaniu granic Polski. Z odebraniem mianowania na premiera wiążę się ciekawa historia o której wiemy dzięki relacji Jana Gawrońskiego,polskiego dyplomaty i pisarza. “Opowiadano potem w Warszawie, że pierwsza rozmowa Paderewskiego z piłsudskim zaczęła się od tego, że Piłsudski spytał gościa, czyby nie chciał mu coś zagrać na fortepianie, na co miał otrzymać odpowiedź “Bardzo chętnie, ale o ile pan zatańczy”.

Zobacz także: Prawa wyborcze i historia wyborów mniejszości narodowych w Polsce

Paderewskiemu, jako szefowi rządu II Rzeczypospolitej, zawdzięczamy szereg instytucji demokratycznych z sejmem ustawodawczym na czele, odbudowę gospodarczą kraju i rozwój życia oświatowo-kulturalnego. Cieszący się zaufaniem przywódców mocarstw zachodnich nowy premier szybko doprowadził do uznania Polski za niepodległe państwo, sprzymierzone z koalicją. Jako pierwsze uczyniły to Stany Zjednoczone (30 stycznia 1919 r.), po nich Francja (23 lutego), Wielka Brytania (25 lutego) i Włochy (27 lutego). Był to pierwszy sukces nowego rządu w polityce zagranicznej. W zasługi Paderewskiego w tym procesie nie wątpiło przedstawicielstwo Polonii amerykańskiej. W dniu 31 stycznia 1919 r. prezes Wydziału Narodowego Polskiego, głównej organizacji polskiej w Chicago, Jan Smulski, skierował list gratulacyjny do Paderewskiego, w którym pisał: „Wiadomość o uznaniu Rządu Polskiego utworzonego przez drogiego Pana przez Stany Zjednoczone nadeszła dzisiaj. Jesteśmy do głębi duszy przejęci tą wiadomością. Wiemy, czyja to głównie zasługa, zasyłamy więc drogiemu Panu nasz hołd, nasze uznanie, nasze serdeczne przywiązanie”.

Uznanie Polski przez państwa zachodnie miało ogromne znaczenie nie tylko dla pozycji negocjacyjnej na rozpoczynającej się w styczniu 1919 r. konferencji pokojowej w Paryżu, lecz także dla sytuacji wewnętrznej odradzającego się państwa. Ignacy Paderewski, także jako delegat Polski na wspomnianą wyżej konferencję pokojową w Wersalu, odegrał wybitną rolę. Można przypuszczać, że jego nieobecność mogłaby doprowadzić do jeszcze większego okrojenia obszaru Polski i ewentualnego odebrania nam dostępu do morza. Dotyczy to szczególnie wrogo nastawionego do Polski Lloyda George’a. Długotrwałe ataki przedstawicieli różnych partii politycznych, zarzucających Paderewskiemu prowadzenie rzekomo niewłaściwej polityki zagranicznej i wewnętrznej, zmusiły artystę do rezygnacji ze stanowiska prezesa Rady Ministrów.

Polska cała, wolna i niepodległa. Testament polityczny Paderewskiego

Jednakże tragiczna sytuacja, w jakiej znalazła się Polska w obliczu wojny polsko-sowieckiej w lipcu 1920 roku, skłoniła Paderewskiego do przyjęcia funkcji pierwszego delegata Polski przy Radzie Ambasadorów, a następnie pierwszego delegata Rzeczypospolitej przy Lidze Narodów.
Prócz pracy dla Polski na arenie politycznej Paderewski starał się kształtować świadomość obywatelską społeczeństwa polskiego poprzez wydawanie codziennej gazety „Rzeczpospolita”. Na jej łamach odpowiadał swoim przeciwnikom politycznym: „Moja osoba jest tu bez znaczenia i nie gra żadnej roli. Ja nie sięgam po władzę, ja nie przybyłem tutaj po władzę ani po majątek (…). Przyszedłem tutaj pracować dla Ojczyzny. Pracowałem już wiele, pracować chcę i mogę, jednak tylko na tych warunkach, jakich dziś kraj tego wymaga”.

W 1921 roku, kiedy wynikła sprawa Górnego Śląska, Paderewski odrzucił osobistą urazę i cały swój autorytet wykorzystał dla pozyskania opinii społeczeństwa amerykańskiego, chcąc zdobyć jego przychylność w sprawie roszczeń polskich do Śląska. W prasie amerykańskiej opublikował, że „w rozwiązaniu problemu Śląska powinien zwyciężyć duch Traktatu Wersalskiego”. W lutym 1936 r. Paderewski zaprosił do Riond-Bosson, swej posiadłości w szwajcarskim miasteczku Morges, Władysława Sikorskiego, Józefa Hallera i Wincentego Witosa. Powodem spotkania był fakt niepokojący tego oddanego służbie dla Polski artysty: przemilczanie przez kolejne rządy Rzeczypospolitej niebezpieczeństwa agresji hitlerowskiej na Polskę. Uczestnicy spotkania opracowali wspólny plan akcji politycznej, wzywając opozycję do konsolidacji w obliczu zagrożenia z zewnątrz. Od Morges, miejsca zamieszkania kompozytora, pochodzi nazwa Front Morges.

Zobacz także: 

Przemówienie Józefa Becka w 1939 roku, w którym minister spraw zagranicznych Polski po raz pierwszy zdecydowanie przeciwstawił się Niemcom, miało istotny wpływ na stosunek Paderewskiego do ówczesnego rządu. Natychmiast postawił swoją osobę do jego dyspozycji, więcej – ofiarował na obronę kraju swoje mienie. W 1939 roku, po przegranej kampanii polsko-niemieckiej, powstaje na emigracji rząd generała Sikorskiego. Rząd ten natychmiast został poparty przez sędziwego już wówczas artystę-polityka, któremu powierzono funkcję przewodniczącego Rady Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej na emigracji, skupiającej od 12 do 24 członków.

Rada Narodowa miała stanowić ciało doradcze prezydenta i rządu, uchwalać budżet rządowy i stać się platformą przyszłego ustroju w powojennej Polsce.
Na inauguracyjnym posiedzeniu Rady w gmachu ambasady polskiej w Paryżu, Ignacy Paderewski powiedział: „Ślubujemy uroczyście reprezentować cały naród, wszystkie jego warstwy i wszystkie jego odłamy (…). Nie walczymy o Polskę kapitalistyczną czy socjalistyczną, ludową czy robotniczą, o Polskę panów czy chłopów – walczymy o Polskę całą, wolną i niepodległą, o Polskę – matkę dla swych wiernych dzieci”. I dalej: „Nie zginie Polska, bracia nasi umęczeni, nie zginie, lecz żyć będzie po wieki wieków w potędze i chwale – dla was, dla nas i dla całej ludzkości”.

Bibliografia;

  • Drozdowski, M. M., O niepodległą i demokratyczną Rzeczpospolitą. Z dziejów aktywności artystycznej i obywatelskiej Ignacego Jana Paderewskiego, Warszawa: Wydawnictwo Sejmowe, 1998.
  • Encyclopaedia Britannica, hasło: „Ignacy Jan Paderewski”, Encyclopaedia Britannica, dostęp: 2026.
  • Ignacy Jan Paderewski. Listy, oprac. zbiorowe, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2012.
  • Krochmal, A., „Początki Polski niepodległej w świetle spuścizny dokumentacyjnej Ignacego Jana Paderewskiego”, Scripta Historica, t. 24, 2018, Słupsk: Uniwersytet Pomorski w Słupsku, s. 75–90.
  • Majewska, M., Paderewski, Warszawa: Wydawnictwo SBM, 2010.
  • Scripta Historica, t. 24, 2018, Słupsk: Uniwersytet Pomorski w Słupsku.
  • Warszawiacy na rzecz odzyskania niepodległości, oprac. zbiorowe, Warszawa: Archiwum Państwowe w Warszawie, 2018.
  • Zamoyski, A., Paderewski, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2015.
  • Archiwum polityczne Ignacego Paderewskiego, t. 1: 1890–1918, oprac. W. Stankiewicz, A. Piber, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk, 1973;
    t. 3, red. H. Janowska, Wrocław, 1973;
    t. 6: 1915–1941, wyd. A. G. Dąbrowski, M. M. Drozdowski, M. Perkowska-Waszek, X. Pilch, Warszawa, 2007.

Autor